Minta Plays

More or less about new technology, science and innovations. With digressions

2009 po raz ostatni

leave a comment »

Mimo, iż miniony (tak tak, już miniony:-) rok upływał w cieniu ekonomicznego kryzysu, to jednak coś się w nim działo. Oto mój subiektywny przegląd wspominkowy – rzeczy, które mi się spodobały, przykuły uwagę, w jakiś sposoļ zaintrygowały. Wybór subiektywny i bez odgórnych kryteriów.
Readery i e-książki
IMHO – gadżet roku. Choć e-booki nie są nowym wynalazkiem, to ten rok należał właśnie do nich oraz do tzw. readerów, czyli gadżetów umożliwiających czytanie książek w postaci elektronicznych plików. Choć w tym względzie nadal niepodzielnie króluje Kindle firmy Amazon (najlepiej sprzedający się prezent świąteczny w historii firmy Bezosa) , to na rynku pojawiło się sporo nowych urządzeń, zarówno od nowych graczy na rynku, jak i producentów, którzy już wcześniej oferowali podobne urządzenia.
W 2009 r. był także rokiem e-książek w Polsce – nie dość, że Amazon udostępnił sprzedaż Kindle’a oraz swoją e-bookową księgarnię dla klientów z RP, to jeszcze doczekaliśmy się polskiego czytnika wraz z współpracującym z nim serwisem księgarskim – eClicto od firmy Kolporter. Wreszcie – rok 2009 był rokiem e-ksiązek dla mnie – nie dość, że się wreszcie przekonałam do koncepcji, to jeszcze na urodziny dostałam Różowiastego. Obecnie kończę “Unseen Academicals” Terry’ego Pratchetta, a w kolejce czeka powtórka z “Autostopem Przez Galaktykę” i “I, Alex Cross”

Mój Różowiasty

Facebook
Jeśli komuś się wydawało, że Facebook jest chwilową modą i lada dzień nastąpi jego koniec, to się zawiódł. Zgodnie z danymi z września 2009, “twarzoksiążka” liczy sobie ponad 350 mln użytkowników. Jak podał Hitwise, w wigilię i pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, Facebook był najczęściej odwiedzaną witryną w US, pokonując mogłoby się wydawać niezwyciężonego Google. Przyznam się, że ja sama zajrzałam w Wigilię na FB. I im bardziej robiło się późno, tym więcej znajomych mogłam na nim spotkać.
Ro temu poranek zaczynałam od odpalenia Thunderbirda. Teraz, w czasie gdy czekam na ściągnięcie poczty, zaglądam co przez te kilka godzin działo się u znajomych.
Nie wydaje mi się, by za rok miało być inaczej. O ile oczywiście FB nie zrobi czegoś głupiego, nadwyrężając zaufania/cierpliwości użytkowników. Choć znów tu też można się zastanawiać, czy nie zżyliśmy się z FB już tak bardzo, że i tak w końcu będziemy skłonni wybaczyć drobne grzeszki właścicieli serwisu.

AVATAR
Choć nie jestem skrajną kinomaniaczką, to jestem wierną fanką X muzy. I choć filmów oglądam sporo, o z ręką na sercu, dawno żaden film nie miał w sobie magii. Ostatnim chyba filmem, który nazwałabym magicznym był władca Pierścieni -z robiony z rozmachem, z pasją, miłością i wielkim szacunkiem – zarówno dla literatury, świata JRR Tolkiena jak i dla sztuki filmowej. Bo film to ma być widowisko, uczta dla zmysłów. Oczywiście, scenariusz, fabuła, gra aktorów – to też jest ważne. Ale to nie od nich zależy “magiczność”. Może właśnie z tego utęsknienia bardzo czekałam na Avatara – pierwszy film nakręcony w całości w technologii 3D, którego postprodukcja zajęła ekipie 2 lata (nie wspominając, że reżyser czekał z rozpoczęciem zdjęć dobre kilka lat, do moment, gdy technika sprosta wymaganiom Camerona).
Avatar nie miał łatwo, bo na wejściu musiał się zmierzyć z wielkimi oczekiwaniami – nim ktokolwiek go zobaczył mówiono, że to film, który ma otworzyć nową epokę w kinematografii. I co? Ja obejrzałam Avatara jak dotąd 3 razy (z 4. poczekam, aż Panasonic lub Sony wprowadzą domowe kina 3D z ładnymi, dużymi telewizorami i Bluray’ami) . Zdecydowanie największe wrażenie zrobił film oglądany w IMAXie, na gigantycznym ekranie. Wówczas wydawało mi się, że jestem na Pandorze, że sama chodzę po lesie przypominającym wizje po spożyciu kwasu. Jeśli chodzi o samo 3D to by…o ono..niezauważalne. I mówię to jako komplement – nic nie wydawało się sztuczne – po prostu miałam wrażenie, że patrzę przez gigantyczne okno na to, co dzieje się na obcej planecie, a nie , że ktoś na siłę stara mi się udowodnić, co to jest film 3D. Naturalność wrażenia głębi (choć oczywiście nadal ograniczona okularami, jakie trzeba założyć na nos), bardzo dobre CGI oraz animacja wirtualnych postaci a także pięknie wykreowany, bajkowy i w tej bajkowości szalony świat pandory to największe atuty “Avatara” (sama historia jest dość przewidywalna). Nawet jeśli Avatar nie miałby otwierać żadnej epoki, to i tak go zapamiętamy. Polecam.

Avatar

Windows 7
Na początku zastrzeżenie – tak, używam maca i mac Osa, ba, używam ich na co dzień od dobrych kilku lat, i w krainie Okienek bywam raczej okazjonalnie. Niemniej Windows 7 musiał się tu pojawić. Bo to naprawdę dobry produkt, który ma szansę zadośćuczynić wszystkim tym, którzy nadenerwowali się przy wiście. No i (tu wyjdzie ze mnie cała dziewczyńskość;-) – TAPETY! Poza tym nic tak dobrze nie robi użytkownikom, to zdrowa konkurencja między producentami. Czekam więc, co ciekawego w swoim kolejnym systemie operacyjnym wymyśli Apple, bo – umówmy się – choć Snow Leopard jest naprawdę fajny, bardziej wydajny i może się pochwalić kilkoma poprawkami w zakresie wyglądu UI, to nie był on czymś super-rewolucyjnym.

Jedna z tapet Windows 7


Smartfony (wybór)

Komórki to gadżety które lubię szczególnie. Może dlatego, że chyba strasznie trudno zrobić dobrą, mądrą komórkę – taką, którą z chęcią nosiłoby się cały czas przy sobie, która sprosta naszym oczekiwaniom a jednocześnie nie będzie chciała udowodnić, że jest od nas mądrzejsza.
Trzeba przyznać, że w tym roku fajnymi telefonami nam wyjątkowo obrodziło. Działające w oparciu o system operacyjny Android, z Symbianem, z Windowsem, z klawiaturkami, bez klawiszy – do wyboru do koloru.A to komórki, które najbardziej utkwiły mi w pamięci:
Nokia N900 Nokii. W ostatnim czasie komórkowy potentat wydawał się nieco spuścić z tonu i nie nadążać (a na pewno ich nie wytyczać, jak to drzewiej bywało) za najnowszymi trendami, zarówno jeśli chodzi o hardware, jaki i UI. Może lepszy okres zapoczątkuje N900, pierwszy model Nokii z open source’owym oprogramowaniem Maemo. Miałam okazję bawić się N900 i muszę powiedzieć, że Maemo mnie do siebie przekonało podoba mi się intuicyjne przechodzenie między pulpitami menu, podoba mi się wielozadaniowość . do szczęścia brakowało sklepu z aplikacjami z prawdziwego zdarzenia (Ovi Store to niestety nie AppStore, a i na Maemo nie ma w nim jeszcze zbyt wiele pozycji). Jełśi chodzi o sam sprzęt, t N900 sprawia wrażenie telefonu porządnego, a nie czegoś, co za dwa dni nam się rozpadnie. Plus za całkiem klawiaturę QWERTy, minus za grubość i ciężar. No i ekran dotykowy – niestety, to nie iPhone 😦 Ale bardzo chcę, by było lepiej, bo N900 naprawdę mogłabym używać na co dzień.

Nokia N900

Sony Ericsson Satio. SE konsekwentnie stawia na rozwój multimediów w telefonie. I słusznie, bo chyba większość z nas używa telefonu jako aparatu/odtwarzacza/radia/mini konsoli do gier etc. Satio to telefon bardzo dopracowany z wyglądu, widać, że firma ma dobrych designerów. Clu programu stanowi jednak aparat fotograficzny z matrycą o rozdzielczości 12,1 megapikseli, i 12 krotnym cyfrowym zoomem. Osobiście mam bardzo dobre wspomnienia z korzystania z aparatu z SE C905 – nawet przy nieco gorszych warunkach oświetlenia, zdjęcia niczym nie odbiegały od takich robionych “normalnym” cyfrzakiem. Podejrzewam, że Satio dałoby nie gorsze efekty.
LG Chocolate BL 40. LG wraca z telefonami z designerskiej kolekcji Black Label. BL 40 aka New Chocolate to telefon zaskakujący swoim kształtem, wymuszonym przez duży , 4-calowy wyświetlacz HD o formacie 16:9. Oczywiście mamy tu i aparat fotograficzny i ekran dotyowy i inne niezbędne rzeczy. Ale umówmy się – tu zachwycać ma głownie wygląd.
HTC Hero. Jak wskazuje nazwa – bohater. Telefon niby niczym się nie wyróżnia, ale jest po prostu bardzo przyjemny w obsłudze i korzystaniu.

I na koniec – wszystkim wszytskiego wymarzonego w Nowym Roku – objętnie, czy to tablet Apple’a, telewizor 3D kompostownik czy kolejna wszystkomająca komórka.

Advertisements

Written by Malgosia Minta

January 1, 2010 at 6:07 pm

Posted in gizmos

Tagged with , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: