Minta Plays

More or less about new technology, science and innovations. With digressions

TEDGlobal 2010 – Here I come!

leave a comment »

Już jutro w Oksfordzie rozpocznie się konferencja TEDGlobal 2010 – bliźniacza impreza legendarnego TEDa rodem z Kalifornii.
Więcej o TED napisałam tutaj.
Tutaj też będą się pojawiać relacje z kolejnych dni imprezy.
A póki co – off to Oxford

PS
Tego krótkiego mini posta wysyłałam z brytyjskiego pekaesu, w którym jest darmowe WiFi i gniazdka dla wygłodniałych laptopów. Cool!

PS.2.
A tutaj możecie przeczytać, kim jest TED

Written by Malgosia Minta

July 12, 2010 at 6:30 pm

Posted in Inne, Kocham

Tagged with , , ,

Warto Mieć Marzenia: Solar Impulse i Bertrand Piccard

leave a comment »

A gdyby tak spróbować odbyć nocny lot samolotem zasilanym…słońcem? Na taki, pozornie szalony pomysł wpadł dr Bertrand Piccard, szwajcarski psychiatra i baloniarz. W 1999 r. Piccard wraz Brianem Jones’em jako pierwsi z sukcesem odbyli lot balonem dookoła ziemi, nie robiąc przy tym ani jednek przystanku. w 2004 r. Piccard ogłosił, że chce oblecieć świat samolotem zasilanym słońcem. I nad realizacją tego marzenia pracował przez ostatnie sześć lat. W kwietniu jego samolot o rozpiętości skrzydeł takiej, jaką ma Boeing 747 oraz wadze małego samochodu pomyślnie odbył półtoragodzinny lot. To był jednak tylko wstęp do kolejnej wielkiej próby Solar Impulse, która zakończyła się sukcesem wczoraj (8 lipca). Zasilany 12 tysiącami paneli słonecznych samolot odbył 26 godzinny lot, unosząc się w powietrzu nawet po zapadnięciu zmroku. Pilotowany przez 56-letniego bylego szwajcarskiego pilota-oblatywacza, André Borschbera samolot, wzbił się na wysokość ok. 8,5 tys. metrów nad poziomem morza i poruszał się ze średnią prędkością blisko 42 km na godzinę. Podczas swojego nocnego lotu Borschber musiał znieść chłód, ścisk małego kadłuba oraz turbulencje. Ale dał radę. A samolot, który nie zużył pdoczas lotu ani kropli paliwa – też.
“Bravo André! właśnie udowodniłeś, że to, o czym amrzylem od 11 lat, jest możliwe” – wykrzyknął Piccard, pomysłodawca porjektu w chwili, gdy Solar Impulse HB-SIA dotknął ziemi.
A tutaj niezwykle inspirujące wystąpienie Bertranda, jakie wygłosił podczas konferencji TED.

Written by Malgosia Minta

July 9, 2010 at 5:31 pm

Mario Skacze po Chodniku

leave a comment »

Komentarz jest zbędny – ot, piękna, nostalgiczna perełka. Z dedykacją dla wszystkich fanów Mario

Źródło: Gizmodo

Written by Malgosia Minta

July 8, 2010 at 9:03 am

Posted in Inne

Tagged with , , ,

Księgarnia jak składana książeczka

leave a comment »

Pamiętacie skladane, trójwymairowe książeczki z bajkami? Takie, gdzie przy otwieraniu kolejnej strony misternie przycięte tekturki układały się w przestrzenne kształty? Ja takie książki miałam trzy (i mam je zresztą do dzisiaj), a największym uczuciem darzyłam “Latający kufer”. Papierowe fajerwerki unoszące się nad tekstem, wieko skrzyni, po uchyleniu którego wyskakiwał bohater opowieści..cudo. Może właśnie dlatego tak spodobał mi się projekt składanej, kartonowej księgarni, którą można szybko rozstawić, modyfikować i dopasowywać do swoich potrzeb. Autorami pomysłu są designerzy z londyńskiego studia Campaign. proste, pewnie niezbyt drogie, imho świetne.
Co Wy na to?

Składana księgarnia

Składana księgarnia

Składana księgarnia

Źródło: Fubiz

Written by Malgosia Minta

July 7, 2010 at 7:36 pm

Posted in Design, Inne

Tagged with , , , ,

iKoktail czyli iPhone4 vs. blender

with one comment

Pamiętacie, jakiś czas temu ekipa z Blendtec sprawdzała, jak łatwo można zamienić iPada w shake. Tym razem w dzbanku blendera wylądował iPhone 4.
Zatem – will it blend?
Zobaczcie sami

Written by Malgosia Minta

June 26, 2010 at 8:26 am

Kontynuując temat kieszonkowców – Vaio P

leave a comment »

Kontynuując wątek torebków-kieszonkowych laptopów, chciałam wspomnieć o jeszcze jednej nowince – nowym Sony Vaio P. To coś zdecydowanie bardziej tradycyjnego w formie, niż pokazany wczoraj przez Toshibę nowatorski Libretto w100 – mamy tu choćby normalny ekran i normalną klawiaturę 🙂

Vaio P od Sony

Podobnie jak Libretto, Vaio P (a właściwie nowa odsłona tych koputerków – pierwszy raz P pokazano w tamtym roku na targach CES) można trzymać w poziomie lub pionie, niczym książkę, a ekran sam dopasuje sposób wyświetlania obrazu do swojego położenia. Z boku 7-calowego ekranu umieszczono touchapad optyczny, który umożliwia sterowanie tym, co pokazuje się na ekranie, gdy będziemy trzymać Vaio w pionie.

Vaio P od Sony

Vaio P jest naprawdę malutki – waży niecałe 600 g, a swoimi proporcjami przypomina torebkę-kopertówkę (panie wiedzą, o co chodzi;-) Wewnątrz obudowy schowano procesor Intel Atom Z540 1,86 GHz, 2 GB RA i pamięć 64 GB. Jest jeszcze wbudowany GPS, moduł 3G, oczywiście Bluetooth i WiFi. bateria gadżetu ma wytrzymywać do 5 godzin, ale oczywiście, jeśli dopalimy fajerwerki w postaci 3G i GPS, czas ten się zmniejszy (jak wyczytałam w recenzjach – do ok. 3 godzin..).
To na pewno nie gadżet do pracy – raczej sprawdzenia maili, napisania notatki, zoabczenia czegoś w sieci…
No i TEN KOLOR! Odjechany pomarańczowy! 🙂 (choć jest też klasyczny biały i czarny).
Niestety, za gadżet trzeba dość słono zapłacić – ponad 3,5 tysiąca złotych! Auć!

Vaio P i zaprzyjaźniona ręka:-)

Written by Malgosia Minta

June 22, 2010 at 2:40 pm

Posted in gizmos

Tagged with , , ,

Toshiba Libretto w100 – laptop inaczej

leave a comment »

W tym roku Toshiba świętuje 25 urodziny swojego pierwszego laptopa i z tej okazji dzisiaj japońska firma pokazała kilka nowych produktów z tej kategorii – ultralekkiego, 13-calowego laptopa Portege R700, super-oszczędnego laptopa AC100 (w trybie {stand-by” jego bateria ma wytrzymywać nawet 7 dni!) oraz…Libretto W100. I chyba ostatnia z wymienionych nowinek prezentuje się najbardziej intrygująco.

Toshiba Libretto w100

Libretto w100 to 7-calowy mini-laptop (a może tablet?), który swoją konstrukcją przywodzi na myśl dwa złączone ze sobą iPady. W miejscu, gdzie w każdym notebooku znajdziemy klawiaturę, tutaj umieszczono drugi 7-calowy ekran dotykowy, na którym w razie potrzeby, wyświetlają się literki. A jeśli są niepotrzebne, wówczas działa on jako drugi ekran. Użytkownik z łatwością może przeciągać palcem dokumenty czy ikony z jednego ekranu na drugi. Libretto można trzymać w poziomie – jak normalny laptop – lub w pionie, jak książkę (tak wygodnie będzie się czytać e-booki lub blogi).

Toshiba Libretto w100

Libretto W100 działa w oparciu o system Windows 7 Premium, a jego sercem jest Intel Pentium U5400 1,2 GHz. Gadżet posiada wbudowany dysk SSD o pojemności 62GB, 2GB pamięci RAM. Oczywiście Libretto w100 posiada lot kart pamięci, USB, wbudowaną kamerkę, Bluetootha i WiFi, a opcjonalnie moduł 3G.
W zależności od umieszczonej wewnątrz baterii, Libretto W100 waży od 700 do 850 gramów. (większa bateria ma zapewniać do 5 godzin pracy).
Libretto w100 ma być dostępne w trzecim kwartale 2010 r. i kosztować około 799 euro (wersja bez modułu 3G) lub 899 euro (wersja z modułem 3G).

Toshiba Libretto w100


Wygląda to to naprawdę ciekawie. Pozostaje pytanie, czy fanie się tego używa? Może kiedyś będę mieć okazję się przekonać.

Toshiba Libretto w100

Written by Malgosia Minta

June 21, 2010 at 10:22 am